Karherop napisał(a):

Jest zawodnikiem jakich pełno w 1 lidze, ale i tak w 3/4 zespołów miałby 1 skład, bo swoją robotę na.bpisku zrobil. Zawsze powtarzałem że w Wiśle brakuje zwykłych szarych ligowców którzy znają ligę, mają doświadczenie, wykorzystują swoje cfaniactwo i przepychają mecze kolanem. Świetnych technicznie Hiszpanów i tak już przedawkowalismy.
Bramka na 2-2 to też nie wejście hiszpańskiego skrzydłowego, ale Jarocha zrobiło nam nam bramkę.
Na takich zresztą szarych ligowcach to do esa awansowała i Puszcza i Ruch. A Ruch to nawet bardziej na przeciętnych 2 ligowcach wzmocnionych Sadlokiem.
|
Twój problem to niska inteligencja. Dlatego rzucasz się od jednego populizmu do drugiego.
Tak, Puszcza i Ruch awansowały z Polakami.
Nie, Ci z Ruchu to nie byli bardzo przeciętni drugoligowcy. Tylko kompletny idiota może tak twierdzić.
Pozostałe 14 drużyn z Polakami w składzie nie awansowało. Człowiek przeciętnie inteligentny w tym momencie zadałby sobie pytanie - dlaczego jedni Polacy awansowali, a inni nie? Ty oczywiście nie masz takich wątpliwości, Ty po spuszczaniu się nad Alfaro zanim zagrał choć jeden mecz przeszedłeś teraz na "wincyj Polaków". Ale załóżmy że nie chodzi o Ciebie.
Istnieje wysokie prawdopodobieństwo że gra tu rolę o wiele więcej czynników niż narodowość. Na przykład - ŁKS, Ruch i Puszcza mieli dobrych trenerów, a my mamy kompletnego nieudacznika. Ich składy były wyselekcjonowane pod to co chce grać trener, u nas nie bardzo jest pod co selekcjonować.
Da się awansować za mniej. Większość tak robi. Tylko do tego potrzeba trenera i sztabu, działu sportowego itp. Trzeba atmosfery, woli walki, a nie zdziadziałego Kmiecika ośmieszającego całą robotę itp. itd. Pisałem już o tym.
Wrzucenie do składu Polaków wyselekcjonowanych przez tych samych idiotów co wcześniej niczego nie zmieni. Ruch nie został w ten sposób zbudowany, ani ŁKS, ani Puszcza.
A z Sobolewskim, Zającem, Kmiecikiem i resztą zer ze sztabu nie ma znaczenia - Hiszpanie, Polacy czy Eskimosi. To nie piłkarze są problemem.
Przedawkowaliśmy tylko i wyłącznie jedno - Legendy. Dopóki czynnikiem decydującym nie będą kompetencje można liczyć tylko na farta.
Teraz to Sobczak jest wzorem piłkarza na awans, bo mu się piłka odbiła od pleców. Nie Goku który zrobił resztę roboty, nie Baena. "Cwaniactwo" Sobczaka
Ja, kierując się równie naukowym podejściem jak Ty, na podstawie meczu z GKS-em stawiam inną tezę: nie potrzeba nam więcej Polaków w składzie, tylko - garbatych. Będzie im się lepiej piłka od pleców odbijać.