|
Do tego kabaretu byłby najlepszy jakiś ,,trener" z Hiszpanii.
W stylu dziesięć lat temu prowadził jeden mecz w czwartej lidze hiszpańskiej, potem jedynie trenował zespoły przykościelne na pastwiskach, ale Markusik stwierdzi, że warto.
Mnie się marzy Maciej Skorża.
Przed laty niesłusznie potraktowany, mimo iż Wisła z sezonu 07/08 to było coś i miał pecha w losowaniu, bo trafił na najlepszy zespół w XXI wieku na świecie, który od meczów z Wisłą zaczął swoją erą odnowienia pod wodzą Guardioli.
Ceniony w Japonii.
Historia pokazała, że ,,trener", którego największym sukcesem było wyeliminowanie Polonii Warszawa, a po kompromitacji z Cracovią w zasadzie zakończył ,,karierę trenerską" może Skorży buty czyścić.
Jego CV oprócz krótkich sukcesów w Wiśle dzięki słabości ligi i życiówki Meliksona to jedne wielkie dno, a dzisiaj mogę go nazwać turystą, przebierańcem, którego dobił inny amator z Holandii van der Biezen.
Żadnych trenerów zagranicznych czy bardziej ,,trenerów".
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 26.11.2023 o godz. 17:56.
|