|
Nie ma ani jednej przesłanki by sądzić, że jest jakiś inwestor chętny na przejecie klubu. Przestańmy opierać swoje domysły na chciejstwie. Robimy to od lat i jedyne co mamy to coraz gorsze finanse i coraz słabszą drużynę. Ja tam w bajki o inwestorze nie wierzę, powiem więcej myślę, że Wisłą nie jest na sprzedaż a marginalizowanie roli rady nadzorczej to powód do zapalenia się lampki nad naszymi głowami. No ale lepiej wmawiać sobie że robi to dla mitycznego inwestora. Bądźmy realistami, skoro ktoś ogranicza RN możliwość kontroli to znaczy, że będzie robił coś co RN by się nie spodobało. Obstawiam kolejne zadłużanie klubu tak by kibice sienie dowiedzieli. Za 2-3 lata okaże się, że mam 100mln długu i kończymy zabawę optymistycznie nastawionego do życia Jareczka.
|