pchelas napisał(a):

Może byłbyś to w stanie opisać i wytłumaczyć na grupie Socios na FB?
Bo chyba warto ten temat poruszyć, a ja nie czuje się tyle kompetentny aby to rzetelnie ogarnąć - szczególnie, że momentalnie podniesie się larum ślepo zapatrzonych w Królewskiego wyznawców.
|
Szczerze mówiąc nie wydaje mi się, że akurat grupa Socios na FB jest miejscem do publikacji złożonych przemyśleń na temat zmian w statucie spółki. Przeczytałem dzisiaj dzięki uprzejmości kolegi należącego do stowarzyszenia wpis prezesa Królewskiego dotyczący finansów. Wpis bardzo ciekawy i po potwierdzeniu różnych liczb w sprawozdaniu finansowym może sporo wnieść do wiedzy o stanie finansów klubu. Przy czym te finanse są albo w stanie tragicznym i przedzawałowym albo jeszcze gorszym, a komentarze jakie miałem okazje zobaczyć w większości entuzjastyczne. Społeczność Socios na FB charakteryzuje się bardzo nienachalną inteligencją najwyraźniej.
Za to tutaj chętnie bym poznał opinie na temat zmian jakie nam planuje wdrożyć prezes Królewski.
Na wstępie można chyba zaryzykować tezę, że opisywanie trzech scenariuszy przez użytkownika @MaLk to raczej strata czasu. Statut ma być przecież zmieniony w wielu aspektach i wszystkie one mają jeden cel – zminimalizować znaczenie i wpływ walnego zgromadzenia i rady nadzorczej na bieżące działanie klubu. Na pewno nie ma tu żadnego przypadku.
Po pierwsze dodano do statutu zapis „Nie wymaga uchwały Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy nabycie i zbycie nieruchomości, użytkowania wieczystego lub udziału w nieruchomości przez Spółkę.” Przy zakupie nie jest to wielki problem, ale już sprzedaż nieruchomości bez zgody walnego jest bardzo mocnym zwiększeniem roli zarządu. Teraz gdy powstanie wyczekiwana baza treningowa zarząd będzie ją mógł po prostu w trudnym momencie sprzedać bez zwoływania WZA do zatwierdzenia tej decyzji.
Po drugie podniesiono z 500 tysięcy do 1 miliona złotych próg przy którym zarząd musi uzyskać zgodę rady nadzorczej na zawarcie umowy. A co też za tym idzie kiedy musi o umowie poinformować. Teraz rada nadzorcza będzie miała świadomość tylko naprawdę dużych umów. To pewnie kilka umów w skali roku. Reszta wypadła spod kontroli.
Po trzecie i zapewne najważniejsze rada nadzorcza przestaje kontrolować transfery. Przy obecnym statucie każda umowa transferowa z i do klubu wymagała zgody rady nadzorczej. Teraz wprowadzono próg 1 miliona złotych poniżej którego nie trzeba o nic pytać. Czyli poza największymi kontraktami (poza Wisłą w pierwszej lidze praktycznie nikt takich nie ma) zarząd prowadzi sobie politykę transferową bez wiedzy rady nadzorczej. To chyba pierwszy raz od czasu przejęcia klubu przez prezesa Cupiała (który te zasady nadzoru wprowadził).
Po piąte regulamin zarządu uchwalał będzie sobie teraz sam zarząd, co jest bardzo dużym odstępstwem od powszechnie panujących zwyczajów. Zwykle to ciało nadzorujące uchwala regulamin dla nadzorowanego. Rada nadzorcza dla zarządu, walne zgromadzenie dla rady. Przy okazji wykreślono też zapis o tym, że regulamin walnego ustala walne. Znów podniesienie roli zarządu. Podobną zmianę wprowadzono też w sprawie ustalania struktury organizacyjnej klubu. Znów zarząd dostał tu pełną swobodę.
Po szóste w końcu wyłączono obowiązki informacyjne o których pisał użytkownik @MaLk. To warte przytoczenia, bo pokazuje o czym prezes Królewski nie będzie już musiał nikogo informować.
„Zarząd jest obowiązany, bez dodatkowego wezwania, do udzielenia radzie nadzorczej informacji o:
1) uchwałach zarządu i ich przedmiocie;
2) sytuacji spółki, w tym w zakresie jej majątku, a także istotnych okolicznościach z zakresu prowadzenia spraw spółki, w szczególności w obszarze operacyjnym, inwestycyjnym i kadrowym;
3) postępach w realizacji wyznaczonych kierunków rozwoju działalności spółki, przy czym powinien wskazać na odstępstwa od wcześniej wyznaczonych kierunków, podając zarazem uzasadnienie odstępstw;
4) transakcjach oraz innych zdarzeniach lub okolicznościach, które istotnie wpływają lub mogą wpływać na sytuację majątkową spółki, w tym na jej rentowność lub płynność;
5) zmianach uprzednio udzielonych radzie nadzorczej informacji, jeżeli zmiany te istotnie wpływają lub mogą wpływać na sytuację spółki.”
Co też szykuje nam i spółce prezes Królewski, że postanowił zwolnić się z obowiązku informowania rady nadzorczej o kluczowych i wydawałoby się oczywistych sprawach? Tego nie wiem, ale wiem, że kasując ten obowiązek spółka oficjalnie informuje wszystkich, że
rada nadzorcza jest ciałem zbędnym i nieistotnym.
Jest też w końcu wprowadzony zapis w myśl którego to członkowie rady nadzorczej spomiędzy siebie będą wybierać przewodniczącego, a nie jak dotychczas akcjonariusze na walnym. To szczegół, ale to kolejny przykład na mijanie się z prawdą prezesa Królewskiego, który twierdził w trakcie jednego ze spotkań organizowanych przez Socios, że te zmiany już są i rada nadzorcza ma przewodniczącego. Nie miała bo mieć nie mogła, bo prezes Królewski zapomniał na poprzednim walnym, że trzeba go wybrać.
Mamy też jeszcze kilka innych zmian, ale mniej istotnych z punktu widzenia balansu władzy w spółce. Te opisane bardzo mocno przenoszą decyzyjność na (jednoosobowy obecnie) zarząd. Powoduje to, że rada nadzorcza, która i tak miała słabą pozycję biorąc pod uwagę, że prezes był większościowym akcjonariuszem, teraz będzie ciałem mocno upośledzonym.
Ciekawe co o tym sądzi przedstawiciel Socios w radzie nadzorczej. Przy okazji dyskusji o inwestorze i wszystkim dookoła tej sprawy pan Oskar sprawiał wrażenie osoby mocno wspierającej prezesa Królewskiego i styl jego działania. Niestety kiedy zapytałem o lawinowo rosnący dług i stosunek rady nadzorczej do takiego prowadzenia spółki nie był łaskaw odpowiedzieć. Teraz problem się rozwiązał bo prezes Królewski ani rady nadzorczej nie będzie o zbyt wiele pytał ani też o zbyt wielu sprawach informował. Obstawiam, że to zwiastuje ciekawe czasy.