Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2546
Stary 24.11.2023, 13:15
wierność83 napisał(a):Wyświetl post
Nie znam się na tym, co to może oznaczać?
To zależy. Kilka słów wyjaśnienia zatem.

Tło prawne: około rok temu wprowadzone zostały nowe przepisy, które zwiększyły obowiązki zarządów względem tego, jak i z czego mają się "spowiadać" przed radami nadzorczymi. Jednocześnie wprowadzono możliwość ograniczenia tych obowiązków w statucie.

Co zatem może oznaczać projekt zmian, czyli ściąga dla komentujących:

Wersja optymistyczna:
- wszyscy tam na górze, z JK na czele, uznali, że te przepisy są zbyt krępujące i taki nadmierny formalizm przeszkadza w skutecznym funkcjonowaniu spółki, więc aby było efektywnie, uzgodniono za wiedzą i zgodą wszystkich kluczowych rozgrywających, że trzeba skorzystać z możliwości jakie dają przepisy dla dobra wspólnego.

Wersja neutralna:
- dział prawny z własnej inicjatywy przy okazji innych zmian statutu postanowił wpisać to, co wydaje się fajne, bo gdzieś indziej też to wprowadzali, będzie porządek w papierach, a kluczowi rozgrywający w klubie nawet nie za bardzo wiedzą o co chodzi i do czego to może służyć.

Wersja pesymistyczna:
- JK uznał, że nie będzie się przed nikim spowiadał z sytuacji w klubie, bo po to przejął władzę, żeby o wszystkim decydować samemu i sam zdecyduje komu, kiedy i co przekaże.

Wersję z inwestorem na tę chwilę zostawiam poza nawiasem.

Tak czy inaczej skutek wprowadzenia projektowanych zmian byłby jeden
- przed zmianami: JK musi informować radę nadzorczą, w tym - na tę chwilę - pozostałych dużych wspólników (Kuba, Łanoszka) oraz przedstawiciela Socios i Orlenu o sytuacji klubu, podejmowanych kluczowych decyzjach, problemach z płynnością itp.
- po zmianach: JK nie będzie musiał tego robić, ograniczając się do okresowych informacji np. kiedy będzie potrzebował uchwały rady nadzorczej albo przy okazji corocznego sprawozdania.

Co do zmiany dotyczącej docelowego kapitału zakładowego - dzięki projektowanej zmianie zarząd (czyli JK) będzie mógł swobodnie dorzucić - albo sam, albo po dogadaniu się z inwestorem - kasę na dokapitalizowanie spółki. W wersji optymistycznej - dzięki temu nie będzie już się musiał tłumaczyć z pożyczek, tylko dołoży kasę jak Pan Bóg przykazał. W wersji pesymistycznej - znowu kilka miesięcy po fakcie dowiemy się, że wprowadzono do spółki jakiegoś inwestora na cholera wie jakich zasadach, jak to miało miejsce w przypadku nowego trio i nikt, wliczając w to np. Kubę, Socios itp. nie będzie wiedział co, gdzie i kiedy.

Ogólny obraz - wprowadzane zmiany mają się kompletnie nijak do tego, jaka miała być szumnie zapowiadana przez JK wizja funkcjonowania tego klubu. Byłoby to znośne, gdyby nie to, że tej wizji użył dopiero co jako uzasadnienia tego, żeby odrzucić inwestora w postaci MADA.
Odpowiedz cytując