|
Po przeczytaniu zalinkowanego artykułu, stwierdzam, iż w działalności Synerise nie widzę ( na pierwszy rzut oka) nic podejrzanego.
Owszem, kwoty jakie krążą w tej branży są dla zwykłego śmiertelnika "kosmiczne" ale wychodzi, że to po prostu tak działa...
Przekładając to na jezyk "piłkarski" - tak samo mocne kluby kupują "potencjały" w postaci szeregów młodych graczy, płacąc za nich nawet po parę milionow ojro, więdząc z góry, że wypali może jeden na kilkunastu...
|