Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#38
Stary 20.11.2023, 01:09
Markus napisał(a):Wyświetl post
Ty dalej nie czujesz, co jest faktem, a co opinią i że opinie mogą bazować na faktach.

Zatem krótka piłka: niemal wszyscy piłkarze Wisły przed dłuższą pracą z naszym sztabem i Sobolewskim grali i prezentowali się znacznie lepiej. Fakt czy opinia?

Goku grał inaczej I lepiej w innych klubach niż w Wiśle. Fakt czy opinia?

Podobnie Sobczak, Łasicki, Jaroch - fakt czy opinia?

Piłkarze, którzy odeszli z Wisły często prezentują się lepiej w nowych klubach i grają o wiele sensowniej niż było to w Wiśle. To ci sami ludzie, którzy u nas mieli problemy z najprostszymi zagraniami. Fakt czy opinia?

Przykładem na to choćby wspomniany wcześniej Kuvelic, Balta, Starzyński. Fakt czy opinia?

Dłuższa praca z naszym sztabem drastycznie pogarsza statystyki I dyspozycję zawodników. Fakt czy opinia? Tu najnowszy przykład Carbo, wcześniej Alfaro, Junca, Villar, Biegański, nawet Igbekeme. To też tylko opinia, a nie fakt?

Można tak punktować w nieskończoność. Nie dlatego, że ktoś uważa się za eksperta, który zjadł wszystkie rozumy, tylko mówimy o faktach i rzeczywistości. To wszystko jest weryfikowalne, a nie nieweryfikowalne jak próbujesz wmawiać. Mówimy o ludziach, którzy przed przyjściem do Wisły lub w początkowym okresie grania dla nas prezentowali się inaczej i o wiele lepiej.

Stąd sztab jest głównym problemem Wisły, bo to on sprawia, że znajdujący się tu piłkarze - obojętnie, jacy by nie byli i skąd by nie byli - prawie nigdy nie rozwijają się i nie grają na miarę swoich możliwości. Pokazują to fakty i przeszłość tych zawodników, która również jest weryfikowalnym faktem.

A że trwa to od dawna: mam przypomnieć jak długo pracują u nas tacy fachowcy jak Łaciak czy Kmiecik? Jak długo są elementem tego sztabu?


Więc jeśli w obliczu tych faktów Ty stawiasz opinie, że to zawodnicy są za słabi i dlatego się tak dzieje, po prostu rozmijasz się z tymi faktami. Prościej tego napisać już nie można.
Żeby cokolwiek oceniać, w jakiejkolwiek dziedzinie, trzeba mieć jakieś punkty odniesienia. Na przykład firmy farmaceutyczne, badając skuteczność leków, potrzebują grup kontrolnych, którym podaje się placebo. Bez tego nie dałoby się stwierdzić, czy wyprodukowały skuteczną substancję, W naszym przypadku, jedynym punktem odniesienia mogłaby być Wisła, która w identycznym składzie osiągnęła zdecydowanie lepsze wyniki pod wodzą innego trenera. Taki punkt odniesienia nie istnieje, bo nasz klub, jak co rundę się zmienił, moim zdaniem na ogromną niekorzyść. A skoro nie istnieje, to takie przepychanki słowne są tylko opowieściami o wrażeniach artystycznych, niczym więcej. Szkoda na to czasu, energii i emocji.

Niektórzy piłkarze, rzeczywiście grają słabiej, ale... Po pierwsze, jak w przypadku Juncy jest proste wytłumaczenie. Po drugie, innych nie mieliśmy okazji na tyle długo obserwować (w końcu prawie wszyscy przyszli albo zaczęli systematycznie grać w tej albo poprzedniej rundzie, żeby móc stwierdzić (kłania się brak punktu odniesienia) czy u nich wahania formy są normą czy aberracją. Po trzecie, może pękają już po regularnych spotkaniach z Polskimi mistrzami antyfutbolu i ciągłych niepowodzeniach .

Mam wrażenie, ale to też tylko hipoteza, że z Fernandezem w składzie (zamiast Goku), oczywiście w podobnej formie, jak wiosną, bylibyśmy dzisiaj na jednym z premiowanych awansem bezpośrednim miejsc i moglibyśmy bardziej konstruktywnie wymieniać się poglądami.

I wszystko to nie oznacza, że nie chciałbym tutaj dużo lepszego trenera wraz ze sztabem. Tylko, że to się nie zdarzy. Chyba już wszyscy o tym wiemy. Nie chciałbym być złym prorokiem, ale Wisła z tym właścicielem już się z tego raczej nie wygrzebie, nawet jeśli jakimś cudem powróci do ekstraklasy.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 20.11.2023 o godz. 01:17.
Odpowiedz cytując