Markus napisał(a):

Znów ta sama bzdura. Otóż nieprawda, ponieważ weryfikacja możliwości tych zawodników miała miejsce już w przeszłości, a nawet wcześniej w samej Wiśle. Niemal każdy z nich przed dłuższą pracą z naszym obecnym sztabem grał i prezentował się lepiej. Tu najlepszym przykładem właśnie Goku, Junca, Villar, ostatnio Carbo, Alfaro, nawet Polacy tacy jak Sobczak, Jaroch czy Łasicki.
Ba,również zawodnicy wypożyczeni z Wisły (lub sprzedani przez nas) w innych klubach zwykle prezentują się znacznie lepiej niż prezentowali u nas pod ręką naszego sztabu. Ostatnio pokazuje to Starzyński, Kuvelić czy Balta.
Zatem nie jest hipotezą, lecz FAKTEM, że obecny sztab szkoleniowy Wisły jest dramatycznie słaby, nie rozwija, lecz niszczy poszczególnych piłkarzy, co ma bezpośrednie przełożenie na jakość gry zarówno ich jak i całego zespołu.
Zweryfikowany fakt, a nie hipoteza.
|
Markus, nie obraź się, ale chyba uwierzyłeś, że jesteś czymś więcej, niż domorosłym specjalistą. Wszyscy popełniamy zresztą ten grzech, więc nie będę się czepiał. Stwierdzenia, które tutaj wypowiadamy, to tylko opinie, nie prawdy objawione. Nic nie znaczą, dopóki nie zostaną udowodnione w jakiś mierzalny, weryfikowalny sposób.
Nie spieram się o klasę Sobolewskiego i jego sztabu. Twierdzę po prostu, ze to piłkarze są kluczowym czynnikiem, a nie trenerzy, których tutaj sprowadzamy od dłuższego czasu. Oni są pomijalni ( i żeby nie było, pomijalna jest większość szkoleniowców pracujących w Polsce). Nie sądzę, żeby coś się zmieniło w tym aspekcie. Klub nie jest organicznie zdolny do zatrudnienia ludzi, którzy robiliby jakąś różnicę (a może po prostu nikt sensowny nie chce tu pracować).
Zauważ, że moje stwierdzenie to również tylko hipoteza, jednak z każdym zwolnionym szkoleniowcem coraz bardziej prawdopodobna. Oczywiście będzie można ją łatwo obalić, jeśli pojawi się tu jakiś noname (lub ktokolwiek) i bez wzmocnień zadziwi nas z Wisłą. Wtedy przyznam, że od początku miałeś rację, a ja bredziłem. Do tego czasu jednak, wszystko co piszesz to tylko opinie, a nie weryfikowalne fakty, bo jak już wspomniałem weryfikacja może nastąpić tylko w jeden sposób.