Karherop napisał(a):

My już w tej lidze wygrywaliśmy mając w ataku Żyro, a przegrywaliśmy gdy był Rodado czy Fernandez. Naprawdę nie doszukujmy się logiki, tam gdzie niekoniecznie powinna się znajdować. Sobczak to ogór ale jak będzie miał farta, trafi się karny czy wolny to swoje strzeli. Tak jak swoje strzelał we wcześniejszych klubach.
Po tym jak ostatnio zjazd notuje Carbo to nie będzie niedługo żadnego zawodnika o statusie "niezastąpiony" w naszej kadrze . Jak gra się nie będzie kleić, nie będzie sposobu na rywali to w ataku moga grać najlepsi snajperzy kraju a i tak skończy się na 0-0.
|
Logiki na razie nie można doszukać się jedynie w Twoich postach. Długofalowo w każdej drużynie prawie zawsze będzie znacznie więcej pożytku z lepszego i zdrowszego piłkarza, niż z piłkarza słabego, mającego np. coraz większe problemy motoryczne.
Ale Ty patrzysz krótkofalowo, pod kątem jakiegoś jednego meczu czy krótkiego okresu formy (pomijając na przykład czynnik adaptacji i aklimatyzacji, który może wyglądać różnie na początku) gdzie piłkarz słabszy akurat chwilowo wypadł lepiej z jakichś powodów niż zawodnik lepszy, który zwykle całościowo i tak daje znacznie więcej drużynie.
Przez tego typu mądrości mamy burdel w klubie, a Sobolewski przepełniony nimi myśli, że jest wybitnym trenerem, który wiele umie.
I to właśnie przez pracę z takim trenerem i sztabem szkoleniowym między innymi Carbo regularnie się pogarsza, co pokazują statystyki (zresztą nie tylko on, bo cała drużyna notuje zjazd przy tym sztabie). Powód tu jest jasny i oczywisty dla każdego nawet średnio rozgarniętego człowieka. Przestań go więc wypierać.