pepe72 napisał(a):

Mieliśmy 5 minut radości, bo wyglądało, że Sobol wyszedł z drużyną z kryzysu. Niestety 3 ostatnie mecze ligowe udowodniły, że nie.
Rozumiem, że macie teraz używanie ale nawet nie ma jak trenera bronić. A zwłaszcza po tym co wkleiłem do "medialnego" tematu.
|
Myśleliście że Sobolewski wyszedł z kryzysu? Jakiego kryzysu? O kryzysie możnaby mówić gdyby wcześniej wygrywali i nagle coś się zacięło. My gramy to samo gówno, mamy tylko gorszych i tańszych wykonawców. Nie ma Fernandeza, Muli, Igbekeme, nie ma tych którzy sami wygrywali mecze pojedynczymi zagraniami. Bo kiedy trzeba było dobrać taktykę, zagrać zespołowo - wtedy byli winni oni, nie pseudotrenerzyna i ułomy ze sztabu.
Jaki kryzys, po czym ten kryzys? Mieliśmy jakąś serię zwycięstw, dobrej gry?
To nie kryzys, to rezultat.
P.S. W temacie meczowym. Nasz bałwan wymyślił krycie półstrefą - część kryje swojego, część wbiega w pole karne z rywalami. Lechia zostawiła piłkarza za linią pola karnego, oczywiście nikt go nie pokrył, wycofali do niego piłkę, oddał strzał. Powinien być gol.
Taktyk.