|
Czytając ostatnio internety jak nic widać że sytuacja jest tragikomiczna. Z jednej strony wszystkowiedzący prezesowłaściciel i wszystkoumiejący trener, a z drugiej nierozgarnięta gawiedź, która jak nic myli się w swoich osądach a frustracja nie bierze się z oglądania koncepcji trenera, tylko zapewne z braku wiedzy i zrozumeinia statystyk.
W tej sytuacji zamiast nawijać, jak to jest pięknie i walczymy o awans, może jednak wladze powinny napisać jasno, że jest jak jest, o żaden awans nie walczymy i może powalczymy jak wyjdziemy z dupy. Że trener będzie tu najbliższe 2 lata bez względu na wszystko, bo nie ma kasy na zmiany i nie ma ochoty na zmiany.
Poza tym brak awansu to co najwyżej kolejna korekta drużyny, kontraktów i walczymy nadal o środek tabeli ale z tańszym zespołem.
Chociaż patrząc na obecną syutację, przy braku awansu (co niestety zapewne się wydarzy) będziemy mieć gorszą kadrę, ale tłumaczenia icele nadal takie same, jak obecnie.
Jak to mówią, co zrobisz, jak nic nie zrobisz.
|