skarabeus napisał(a):

To jak najbardziej porozumienie, kiedy mowimy o tym co jest kosztem. Zeby na cateringu zarobic najpierw trzeba wydac (asortyment, pracownicy, media).
A ile zostanie po dniu meczowym to osobna kwestia. Ja pisalem o kosztach, nie zyskach. I przede wszystkim mialem na mysli catering VIP, ktory opisal MaLk.
|
Jeżeli po dniu meczu się okazuje, że dołożyliśmy do kateringu to jest właśnie nieporozumienie. O ile zysk z kiełbasy jest mniej pewny bo w wyniku słabej gry zamiast 15 000 przyjdzie 8 000 i kupionych kiełbas zostanie. To bilety vip powinny być tak skalkulowane, że kasa powinna być pewna w różnej skali ale zawsze do przodu.
Takie moje zdanie.