Jażdżyński nie pasował do Wisły bo mówił smutną prawdę, stawał okoniem do fantastycznych wizji Jarka i Kuby. Zgodnie z tym jaką drogą Wisła poszła, takich ludzi trzeba było z klubu wypierdo..ć żeby nie siali fermentu. Jaro i Kuba wiedzieli wszystko lepiej jak robić, mimo, że mają najmniej doswiadczenia w prowadzeniu czegokolwiek, w porównaniu z takimi Jażdżyńskimi, Obidzińskimi czy Lesnodorskimi. Jaja jak berety. Ci co najmniej wiedzieli, umieli i sami mówili, że się uczą prowadzenia klubu, wykosili wszystkich co cokolwiek mogli wiedzieć i umieć robić

drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.