Jaroo1 napisał(a):

|
Poza tym płaczem pokazał jak to mu bardzo zależy itd itp.
|
To pewnie jedno z bardziej pure-nonsens ownych zdarzeń w nowożytnej historii Wisły. Celebryta łka na wizji rozczulony swoim ciężkim losem i poświęceniem (bo już nie będzie słynny), a tłumy pelikanów łykają to jako wyraz tego, że zależy mu na klubie. Byłoby to nawet zabawne gdyby nie miało zgubnych konsekwencji.