Wyświetl pojedynczy post
Delgado
Senior Member
 
Od: 12.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2387
Stary 09.11.2023, 01:13
11 miesięcy temu, kiedy doszło do przesilenia po kuriozalnym okresie "prezesury" (?) Władeczka budowlańca poprzedzonej spadkiem i równie kuriozalną konferencją prasową wtedy jeszcze "trio" doszło do coming outu odklejonego, w którym w akompaniamencie płaczu (dosłownie) wyznał, że sprzedaje udziały i odchodzi.


Parę dni później doszło do innego coming outu - mianowicie TJ, który zorganizował konferencję, na której również nie ukrywając emocji, ale dla odmiany merytorycznie i do bólu prawdziwie wyznał, że Wisła zmierza w przepaść i on już tego nie może firmować, no chyba, że to on weźmie za wszystko odpowiedzialność (w domyśle: odklejony i familia Brzęczyszczykiewiczów utraci możliwość zarządzania klubem).


Co było dalej, wszyscy wiemy. Zdecydowanie cieplej został odebrany przez ogolnie pojęte środowisko wiślackie odklejony, snujący mocarstwowe wizje w grafomańskim tonie, niż mowiący gorzką prawdę TJ.


Ale pomińmy zwykłych kibiców czy bandę nonamow z X dawniej tt.


Ale gdzie były wszystkie bardziej wpływowe środowiska? Czemu NIKT wlaściwie nie protestował? Przecież TJ powiedział to wlaściwie wprost, albo on to weźmie, albo klub pójdzie na dno z odklejonym i truskolaską familią.


Czemu to tak ot wszyscy łyknęli?


DLACZEGO?
Odpowiedz cytując