pchelas napisał(a):

Ja jestem bardzo zainteresowany tą dyskusją, bo Królewski w czasie ostatniego Twitterowego pokoju wspominał, że jego udziały w Synerise są warte kilkaset milionów (dokładnej liczby nie pamiętam). A padło to w kontekście naszego klubu i jego bezpieczeństwa.
Więc jeśli jest jeszcze większym mitomanem niż nam się wydaje, to warto o tym dyskutować.
|
Dokładnie o to chodzi. I rozmywanie ogólnego obrazu czepianiem się o nieistotne szczegóły zrozumieniu sytuacji nie pomaga.
Te kilkaset milionów to są jego akcje w Synerise, która podobno ma być warta 100 milionów euro. Czyli 450 milionów złotych. Spółeczka, która po 10 latach działalności ledwie przekroczyła 30 milionów przychodu i wykręciła (ze spółką zależną) 20 milionów straty.
Te liczby się same komentują. Można pewnie powiedzieć, że wyceny podawane przez Jarosława tak się mają do rzeczywistości jak podawane przez niego w wywiadach przychody do prawdziwych przychodów. Trzeba dzielić co najmniej przez 10.