|
Czy nikt nie dostrzegł, że Polonia grając w 10 potrafiła nie wypuścić nas z połówki? Bajki o dominowaniu przeciwników, krakowskiej piłce to przekaz chyba dla niewidomych. Kiedy ktokolwiek do nas doskoczy, albo zwyczajnie się cofnie stajemy się bezradni jak dzieci we mgle. Gdyby nie gra w przewadze przez godzinę to gówno by było anie awans.
Sposób marnowania okazji pod bramką jest zatrważający.
Cały sztab won...
|