Karherop napisał(a):

Tak, najlepiej się nie konfrontować z nikim z poziomu wyżej, bo a nuż się przegra. Wzorowy minimalizm.
Wisle przy życiu trzymają wyłącznie emocje i spotkania "o coś". A porażka to od 10 lat nasze drugie imię, więc jedna więcej niewiele zmieni.
|
Pewnie, najlepiej przeżyć emocje związane z kolejnym skompromitowaniem się i utratą tzw. prymatu w mieście przed zawinięciem się do IV ligi. "Maksymalizm"