Jaroo1 napisał(a):

Słuchaj, tak na logikę. Po co mamy awansować szybko, grając brzydko i grać w następnym sezonie w ekstraklasie ładną piłkę i mieć full kasy na działanie klubu, a drużynę mamy taką, która by sobie w ekstraklasie lepiej poradziła niż w I lidze - i nie jest to tylko moje zdanie, żeby ktoś nie pomyślał, że jestem nawiedzony - skoro możemy długofalowo budować klub, grać ładną dla oka piłkę i pogłębiać długi?
Ja szanuję pana trenera Sobolewskiego, za spójną wizję budowy klubu z panem Królewskim, za to, że mimo iż Pan trener wie jak grać skutecznie i szybko awansować, to bierze na siebie bluzgi kibiców i specjalnie gra ładną piłkę, która jest mniej skuteczna. Pan Królewski sobie wymyślił model budowania klubu, a Pan Sobolewski to idealnie spełnia, bo on się zna na wielu rzeczach i zbiera na siebie cięgi z winy Pana Królewskiego To własnie odróżnia legendy od zwykłych pracowników. Legenda potrafi postawić dobro klubu i prezesa, ponad swoje.
|
Reszta to w wykonaniu Królewskiego stek bzdur. Gdyby ta drużyna jakimś cudem awansowała, ekstraklasa pozamiata nami podłogę, jeszcze w większym stopniu niż Chorzowem, Puszczą czy ŁKSem.
Z Sobolewskim jest dokładnie tak samo jak z Gulą. Realizuje niemożliwą do zrealizowania wizję prezesa Królewskiego (obaj nie mają odpowiednich narzędzi w postaci piłkarzy), i nie ma odwagi powiedzieć "nie, to się nie uda" albo jest za głupi... Nie wiem co gorsze.