Patryko napisał(a):

Fakty są takie, że na kasach byli zatrudniani bracia po szalu z wyrokami, sprzątanie obsługiwała firma żony Zielaka, a sam zarząd przyznawał sobie podwyżki z dupy za nic, kiedy w kasie już dawno nie było pieniędzy. Po prostu wspaniałe zarządzanie, którego teraz nasi mogą się od WSH uczyć.
Przestań już pieprzyć głupoty o dobrym zarządzaniu Wisłą przez WSH, mieli po prostu troszkę więcej pieniędzy do tej zabawy, natomiast sposób ich zarządzania prowadził w prostej linii do upadku.
Edit: Sposób rządzenia jednych i drugich odbiega dalece od tego, co powinno się dziać w profesjonalnie prowadzonym klubie. Zatrudnianie legend bez względu na ich umiejętności to chyba najbardziej jaskrawy przykład złego zarządzania.
|
A teraz co mamy? Nasi profesjonaliści tak samo jak patologia zatrudnia kolegów, różnica polega tylko na tym, że po prostu mają kolegów bez wyroku. Pół klubu obstawiona kolegami, znajomymi, rodziną.
Od prezesa (już teraz nie) po trenerów w akademiach, kończąc na kateringu.
Patologia wynosiła pieniądze w reklamówkach, a nasi profesjonaliści? Hm... są profesjonalni więc nie będą tego robić.