nero napisał(a):

|
Oceniam jednak fakty, że radzili oni sobie lepiej niż nasze obecne asy.
|
Fakty są takie, że na kasach byli zatrudniani bracia po szalu z wyrokami, sprzątanie obsługiwała firma żony Zielaka, a sam zarząd przyznawał sobie podwyżki z dupy za nic, kiedy w kasie już dawno nie było pieniędzy. Po prostu wspaniałe zarządzanie, którego teraz nasi mogą się od WSH uczyć.
Przestań już pieprzyć głupoty o dobrym zarządzaniu Wisłą przez WSH, mieli po prostu troszkę więcej pieniędzy do tej zabawy, natomiast sposób ich zarządzania prowadził w prostej linii do upadku.
Edit: Sposób rządzenia jednych i drugich odbiega dalece od tego, co powinno się dziać w profesjonalnie prowadzonym klubie. Zatrudnianie legend bez względu na ich umiejętności to chyba najbardziej jaskrawy przykład złego zarządzania.