Wiernosc,
wszystko zalezy pod punktu widzenia.
Moim zdaniem kazde rozmowy rozbijaja sie o dlug, ktory klub generuje w ostatnich kilkunastu miesiacach, ktory pokrywany jest pozyczkami i o sposob splaty tych pozyczek bedzie chodzic

kiedy klub bedzie w na prawde skrajnej sytuacji i omnibus bedzie w sytuacji bez wyjscia, a wiec i w zerowej pozycji negocjacyjnej, to wtedy dopiero dojdzie do powaznych rozmow.
Tylko umorzenie pozyczek udzielanych klubowi przez krolewskiego pozwoli na jego sprzedaz jakiemukolwiek powaznemu podmiotowi.
I mam nadzieje, ze tak to wlasnie sie skonczy i klaun, a nie Wisla, zaplaci finalnie za ta degrengolade, ktora nas raczy.