Pamiętacie dynamiczne wyjście z kontrą Goku z końcówki pierwszej połowy?
Leci z piłką do przodu widać panikę w oczach ale leci, leci nikt mu nie przeszkadza. Obok równolegle leci chyba Rodado i tak lecą obaj i lecą, aż dolatują do stopera Sosnowca. Widać, że Goku chciałby podać do Rodado, ale nie ma pojęcia w którą stronę wreszcie podaje w prawo, a Rodado biegnie w lewo i była sobie kontra

.
Pracuj dalej Panie Sobolewski, ciężko, bo dużo umiesz
