ciacho napisał(a):

|
W czym nie pomógł? W kopnięciu prostu piłki na 5 metrów? W przyjęciu prostej piłki? W trafieniu ze stojącej piłki w pole karne? W trafieniu w bramkę z 16 go metra? W czym jeszcze Sobol miał im pomóc wchodząc na boisku? Ja mówię o najprostszych piłkarskich zagraniach, a ty mi wyjeżdżasz z taktyka.
|
W sumie to odpowiedział Ci już Drozd. Trudniej podać piłkę, kiedy przeciwnik broni się całym zespołem, a my konsekwentnie atakujemy w jeden i ten sam sposób, przez co rywal po prostu wie, jak się ustawiać. Weźmy rajd skrzydłem Baeny - pewnie łatwiej byłoby mu podać do któregoś z naszych, gdyby w polu karnym nie było ośmiu graczy zagłębia, a piłkarze w czerwonych koszulkach ruszali się bez piłki w jakkolwiek uporządkowany sposób (a chyba nie ruszali się w ogóle).
Nie mówię, że nasi piłkarze przerastają ligę, ale przecież my gramy cały czas jeden mecz - tak samo z Chrobrym, tak samo ze Stalą. Taktyka "do przodu i w końcu coś wpadnie" chyba nie działa najlepiej.