Taktyki nie ma co komentować. Sztywnego i nie sprawdzającego się ustawienia też nie.
Piłkarze znów wyglądali jakby zaczęli grać w piłkę wczoraj. Pokazują, co robią na treningach i jak zwija ich trener, zamiast choć odrobinę rozwijać.
Sobolewski zero prawidłowej reakcji na wydarzenia na boisku, zero odpowiedniego przygotowania i zestawienia drużyny, zero pomysłu, inicjatywy, zero czegokolwiek pozytywnego. Wszędzie chaos i bezradność.
A gwoździem wieczoru dośrodkowania Szota. One były najlepszą laurką dla Sobolewskiego.

