wolfy napisał(a):

|
Nie no, trzech nam (chyba) nie wcisną. Ale takie 1-2 to już elegancko może siąść.
|
Dla mnie od pewnego czasu najbardziej fascynującą zagadką jest to, co tym razem wymyśli Sobolewski. Bo niestety nadal istnieje ogromny repertuar możliwości innowacyjnych koncepcji i posunięć, nie tylko w rodzaju czterech zmian w 70 minucie przy grze w dziesiątkę i nie układającym się wcześniej meczu.
Może zobaczymy na przykład teraz Gogóła w ataku? Kto się tego będzie spodziewać? Skoro już przesunął go na prawą obronę, to czemu nie? Czy to nie jest fascynujące?

Sobolewski zaszokuje wtedy wszystkich, bo o szokowanie i odciskanie swojego ja na każdym meczu chyba mu najbardziej chodzi.
Pamiętajmy, że roszad nominalnych pozycji można robić mnóstwo, a on to bardzo lubi. Obstawiamy, kiedy zobaczymy Colleya w drugiej linii, Villara na obronie, a Juncę na ósemce?
Po roku trenowania przez Sobolewskiego Wisły, choć jedna osoba mogłaby zakładać, że to się na pewno nie wydarzy?
To miara dramatu, który mamy na ławce trenerskiej.