skarabeus napisał(a):

|
I z powodu powyzsze nie zatrudniono, kiedy byla okazja, trenera. Paralityk powiedzial jasno, ze nie zrezygnuje z pracy, trzeba by bylo mu placic i komus, kto by po nim sprzatal, a klub na to kasy po prostu nie ma.
|
Tutaj wyjątkowo parodysty będę bronić.
Okazja była po kompromitacji z Puszczą, bo Sobolewskiemu kończył się kontrakt. Wtedy należało klub oczyścić z nieudaczników.
Niestety Zaskroniec spod Gorlic omamiony legendarnością, magią, wartościami i wiślackim DNA dał temu pozorantowi kolejną szansę.
Sobolewski jak widać, aż tak głupi nie jest i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jest ograniczonym, słabym trenerem i po odejściu z Wisły zostanie skazany na max 2 ligę, więc stołka kurczowo się trzyma z nadzieją, że Hiszpanie coś wymyślą za niego i w ten sposób awansujemy, co da mu perspektywę pracy na jakimś poziomie - jak nie u nas to w innym klubie.
Jest to decyzja jak najbardziej zrozumiała. Gość jest marny ale skorzystał z szansy jaką dał mu Zaskroniec i byłby głupcem jakby sam rezygnował z kasy jaką ma. Oczywiście w tym momencie zeszmacił całą swoją "legendę" ale to temat na zupełnie inną dyskusje.
Reasumując to Królewski odpowiada za ten burdel, więc jak rozumiem sam teraz będzie zasypywać dziurę budżetową.