wolfy napisał(a):

E tam, ja na PBB miałem flasbacki poprzednich meczy. Czekam na coś naprawdę nowatorskiego, Gogół na obronie to za mało (Sobolewski non stop wystawia piłkarzy na innych pozycjach), cztery zmiany w 70 minucie też dupy nie urywają (niby skrajny debilizm jeśli przegrywamy grając w 10-tkę od dwudziestej minuty, ale u Kaszkieta to tylko delikatna korekta)...
Od czasu baraży łapię się na tym że często przed meczem wiem że przewalimy. Ostatnia drużyna, kibice grożą samosądem etc.? Zero emocji, przegrają.
Wrzutka z autu na wysokości pola karnego? Będzie się działo.
Kontra rywala trzech na pięciu? Rozklepią nas.
Gogół jakimś cudem ma piłkę przy nodze? Zaraz straci.
To jest wszystko tak żenujące i beznadziejne, ale co najgorsze - straszliwie powtarzalne...
|
To prawda. Wszystko jest powtarzalne i wszystko już było, poza kolejnymi "innowacyjnymi" i idiotycznymi jak zwykle pomysłami Sobolewskiego, który chyba próbuje nimi rywali zaskoczyć, ale zaskakuje jedynie własnych piłkarzy, budząc uznanie najwyżej u Kazia Kmiecika i Bogusia Zająca.
Jak ta drużyna ma przed tym trenerze normalnie i stabilnie funkcjonować, mieć jakieś realne serie, zamiast chciejstwa Karheropa?
Nie da się.