W pierwszej kolejności należy usunąć tych wszystkich spadów z SKWK, którzy mieli być odnowicielami, którzy zdawali sobie sprawę, że po reportażu Jadczaka może być gorąco.
Kreowali się na wielkich bohaterów.
Życie wszystko zweryfikowało, choć jeszcze w wersji bardziej rozszerzonej.
Spadek przy dużej zasłudze ulubieńców - brata i wujka wiadomo kogo.
Pisałem o tym wiele razy.
Autor tego tematu też się kreował się na wielkiego odnowiciela.
https://forumwisly.pl/showpost.php?p...96&postcount=1
Wielomilionowe świadome nadużycia z czasów rządów Sarapaty i jej ekipy nazwał błędami.
Można i tak.
Dzisiaj wiemy, że czasy Sarapaty i czasy po tzw. odnowieniu to w zasadzie to samo.
Władzę w klubie przejęła tzw. Trójca Święta, która wiadomo czego dokonała w ostatnich latach.
Mieli być inwestorzy, miały być puchary, miała być wielka pomoc Obajtka liczona chyba w setkach milionów.
Wcześniej przez miesiące nie reagowano na układ, którego symbolem była Sarapata.
Teraz przez miesiące nie reagowano na układ, którego symbolami stali się wujek Jurek i brat Dawidek, a teraz wielki dyrektorek z Hiszpanii, który łączy oba te dwa okresy, bo pamiętamy kto go za pierwszym razem zatrudniał.
Finalnie, jedynym złym stał się Cupiał (za lata dominacji), a ci co doprowadzili klub do ruiny są bohaterami do dnia dzisiejszego.
Można i tak.
Zwłaszcza, że pisowskie sądy nie wyjaśniły największej afery w historii naszej piłki, czyli rządów przestępców z lat 16-18 w Wiśle i łącznej defraudacji na ponad 30 mln zł.
Można i tak.