Markus napisał(a):

|
Wisła Kraków jesienią 2011 roku zaliczyła jeden z najlepszych okresów w całej swojej historii, dobrze grając w Lidze Europy i wywalczając awans z niej do fazy pucharowej na wiosnę 2012 roku. Był to czas wspaniałych meczy, np. z Twente i poziomu gry drużyny, o którym dzisiaj możemy tylko sobie pomarzyć i za powrót którego teraz wielu dałoby wszystko.
|
I byłoby OK, gdyby zgodziły się do tego wyniki w lidze. Bo tamten sezon nawet pomimo radosnej twórczości Holendrów i przegrania wiadomego meczu o wszystko był do spięcia finansowego. Ale pod jednym warunkiem - że w kolejnym sezonie także gralibyśmy w pucharach. A ponieważ w lidze akurat był to jeden z najgorszych okresów w całej Cupiałowej historii, to skończyło się tak, jak się skończyło.