Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#86
Stary 29.10.2023, 11:34
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Po stracie Dudy było niemal pewne, ze przegramy ten mecz, bez względu na to, jak Sobolewski będzie zarządzał składem. Tak wyglądają eksperymenty z budowaniem drużyny od przodu (które trwają z przerwą na Hyballę od lat), która jest w miarę bezpieczna tylko wtedy, gdy posiada piłkę. W momencie, gdy jest to niemożliwe zaczyna się tragedia. I nie chodzi tu o banalne ustawienie piłkarzy w defensywie, tylko to, że większość z nich nawet na poziomie indywidualnym nie została nauczona w swoich klubach podstaw gry obronnej, odpowiednich zachowań. Do tego u większości Hiszpanów poziom wolicjonalności, agresji i brutalności to okolice Tomka Frankowskiego. Tak się ewentualnie da tylko w 1 lidze, bo już w ekstraklasie nie przejdzie. W każdym razie, różnica pomiędzy tym co możemy prezentować w ofensywie, a grą obronną jest kolosalna. Dopóki chociaż trochę nie zasypiemy tej dziury, co jakiś czas czekają nas podobnie niemiłe niespodzianki.
100% zgody.

O ile nie jestem fanem Sobolewskiego, o tyle ja też widzę, że Hiszpanie jakich sprowadziliśmy w większości nie potrafią bronić. Markus i Wolfy sobie mogą zakłamywać rzeczywistość, ale to jej nie zmieni. My mamy głównie gości od gry na pianinie, a nie ma kto tego pianina zwyczajnie nosić. Póki mamy piłkę przy nodze to jest ok, zawsze możemy więcej strzelić niż stracić. Niestety ciężko mieć piłkę przy nodze w 10ciu, dlatego nawet gdyby Górale nam zapakowali z 4 gole byłby to sprawiedliwy rezultat.

Żaden trener nie nauczy tej bandy bronić. Może conajwyzej dać dwóch-trzech więcej polskich drwali do składu i liczyć na to, że to trochę zrównoważy proporcje.

Ten materiał został zweryfikowany przez powazniejsze ligi negatywnie, dlatego trafił do nas. To są w większości goście od kopania gałeczki na dobrą pogodę. Nadal jestem zdania, że to powinno wystarczyć do awansu, ale nie uważam Kiko za jakiegoś magika, a naszych piłkarzy za mega mocnych. Nadal jestem zdania, że conajmniej połowa Hiszpanów jest do odpalenia w przypadku awansu, bo są zwyczajnie za słabi na ESA.

Co do Ratona. Chłop najpierw sam sobie narobił problemów, które potem w bohaterski sposób rozwiązał broniąc karnego. Potem niepewne interwencje bez konsekwencji przeplatał bardzo udanymi. Znamienny jest fakt, że w swoim najlepszym występie w Wiśle nadal nie potrafił ustrzec się błędów. Może po lepszym występie mu coś w głowie przeskoczy i poczuje się pewniej - wszak całą karierę wygrzewał ławę - bo jak na razie to jest dla mnie elektryk rzadkiej maści. Chociaż to bardziej myślenie życzeniowe. Tak czy siak w tym meczu dużo bardziej nam pomógł niż zaszkodził, własny glupi błąd przy karnym naprawił, swietna gra nogami, przy bramkach bez szans. Występ na plus.
Odpowiedz cytując