MaLk napisał(a):

|
Zdajesz sobie sprawę, że to jedna z najgłupszych argumentacji, jakie sobie można wyobrazić?
|
Bynajmniej. Większość hipotez wygłaszanych na forum to przeczucia, wierzenia, teorie nie oparte na żadnych twardych faktach, wysnuwane przez sieroty po Cupiale. Ludzi, którzy nie potrafią odciąć się od przeszłości i w pewnym sensie nią ciągle żyją. Zawsze obwinia się trenera, bo to najprostsze rozwiązanie. I daje jakąś nadzieję na szybką poprawę. Przyjęcie wersji, że osiągamy wyniki miarę sprowadzanych zawodników i mamy trenerów nie z bajki, ale tylko takich, którzy chcą tu przyjść, byłoby zbyt dołujące, bo nie daje nadziei (trudno pogodzić się z tym, że z Królewskim już nigdy z Wisły nic nie będzie i stała się jedną z legionu drużyn z kartofliska; nawet jeśli wróci do ekstraklasy). Więc się oszukujemy i chwytamy brzytwy dającej nadzieje, ze jak pojawi się ten jedyny i wymarzony, to Wisła będzie znowu Wisłą, bo przecież to trener zły a piłkarze cacy. I tak od wielu lat. Tylko że to się nie zdarza. Więc ile można? W sumie bez końca, bo nadzieja ponoć umiera ostatnia.