Hiszpanie w trudnych sytuacjach sobie nie radzą. Zawalili Puszczę i Sosnowiec. Oni są nieźli, aby sobie pokopać w piłkę na orliku, bez presji. To nie przypadek, że mija już prawie rok, a oni nawet nie umieją zdominować pierwszej ligi.
Zarabiają dużo, muszą grać, bo mają takie warunki w kontrakcie, co wyznał rzeczywisty trener - parodysta Kikuś:
Cytat:
|
Z Baeną, Villarem podpisaliśmy dłuższe umowy, z innymi podpisaliśmy krótsze - z klauzulami, które zakładają, że muszą grać minimum 60 procent czasu, inaczej będą mogli na nowo stać się wolnymi zawodnikami. Tak się zresztą stało z Alexem Mulą.
|
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-no...m-rozczarowany
W zimie pewnie zobaczymy kolejny wagon menedżerski z Hiszpanii.
Tylko, finalnie co to da?
Przy tych nakładach finansowych Wisła powinna dominować pierwszą ligę i w zasadzie wygrywać mecz za meczem, a jest cały czas z tym masakryczny problem.
Brak awansu w zeszłym sezonie był największą kompromitacją w historii Wisły i jeżeli znowu pójdzie się w tę drogę, to obawiam się, że awansu może nie być.
Szansą jest zmiana trenera i sprowadzenie kilku solidnych Polaków.
Sobolewski to tylko figurant, bo wiadomym jest, że Kikuś decyduje o wszystkim.
Ale z drugiej strony przy narracji stosowanej przez trójcę świętą i ich przydupasów z sociosów: ,,my jesteśmy super, nie można nas krytykować, wykonaliśmy tytaniczną pracę" spodziewam się kolejnych kryzysów.
Zmarnowanie gigantycznego potencjału na odbudowę Wisły, długotrwały proces spadkowy, układ rodzinno-przyjacielski przy ścisłych kontaktach z PiS-em, brak awansu i można tak wymieniać.
To rzeczywiste podsumowanie tych już prawie pięciu lat od fałszywego odnowienia.
Ale cały czas jest to samo.
Z tymi ludźmi nie da się odbudować Wisły.
Oni powinni odejść jak najszybciej.
Wisła nigdy nie powinna spaść, a spadła i nie awansowała, a ci skompromitowani dalej nie chcą oddać władzy, cały czas gloryfikując się.
Honoru nie mają za grosz.
Ten wywiad najlepiej podsumowuje ich mentalność:
https://www.sport.pl/rewi/7,185611,2...le-krakow.html
Ten wywiad jest najlepszym podsumowaniem tych prawie pięciu lat fałszywego odnowienia.
Zresztą, Jażdżyński jest cały czas urażony, że tyle dobrego osiągnął, a nikt tego nie docenia.
Odejdźcie jak najszybciej.
Nie jesteście ratownikami, jesteście grabarzami.