Bramki nie padaly poniewaz gralismy w 10, tylko dlatego, ze byly katastrofalne bledy w obronie. M.in. urzygi (urzygac sie chcialo jak sie go sluchalo, ze winna jest gra w 10), ktory dal sie objechac jak trampkarz. Brak krycia rywali w poku karnym. Pozwolenie do dochodzenia do pozycji strzelecki 5 metrow przed bramka. Tutaj nie ma wplywu czy gralismy w 10 czy w 11, bo te sytuacji i tak by mialy miejsce.
Ale wygodne jest zwalac wszystko na gre w 10
Sa druzyny, ktore maja takie wypracowane schematy grania w 10, ze gra przeciwko tym druzynom, grajacym wlasnie w 10, jest trudniejsza niz przeciwko 11. W naszym przypadku gra w 10 oznacza, gwarancje przegranej
Zgadnijcie, czyja to jest wina?

zapewne zawodnikow
Miernota trenerska traci defensywnego pomocnika (zaraz o tej pozycji Dudy sie rozwine), zostajemy z jednym Carbo i przez 40 minut NIC NIE ZMIENIA. Cofa ofensywnego Alfaro do srodka pola (ha ha ha ha).
A potem mowimy, ze to wina czerwa ?

Przeciez to sie prosilo o zaladowanie nam przynajmniej tej jednej bramki, co osiagneli w ostatniej akcji polowy
A po przerwie mieli tyle okazji, zeby nas rozbic jak niedawno my rozbijalismy rywali i tylko wysmienita postawa Ratona uratowala nas przed totalna kompromitacja (w sumie szkoda, moze wtedy by bylo trzesienie ziemi?)
To nie jest pierwszy mecz, w ktorym Duda przeplata bardzo dobre momenty chwilami dekoncentracji. Pierwszy sygnal to bylo brak krycia przy bramce na 1:1. Duda stal 2-3 metry od zawodnika, ktory strzelil bramke, mial do niej najblizej, a mimo to zareagowal doskokiem dopiero kiedy zobaczyl, ze ma pilke przy nodze. Co oczywiscie bylo spoznione i nie mial szans na wlasciwa reakcje. I mial swiadomosc (widac to na powtorkach), ze bramka jest jego odpowiedzialnoscia. Potem sie chcial "zrehabilitowac" wykoszeniem akcji rywala i skonczylo sie czerwem.
I teraz najwazniejsza rzecz z powyzszego, WNIOSEK. Moze ktos to bezmozgiemu yeti chodzacego w czapeczce i koszulce przy linii bocznej to przekaze.
Duda zle reaguje na przemotywowanie. Zle reaguje na nadmiar presji. Podejmuje wtedy zle decyzje, pod wplywem chwilowych emocji. Jemu potrzebna jest spokojna, metodyczna praca, postawienie prostych oczekiwan i jasnych zadan. Nie obciazanie go nadmiernie rzeczami, do ktorych nie ma umiejetnosci.
Jesli chcemy grac Duda w 1 skladzie to on nigdy nie powinien byc ustawiany jako defensywny pomocnik. Powinnismy grac 2 napastnikami, z np falszywym Goku podwieszonym pod Rodado, ale schodzacym w rozne strefy boiska, wedlug uznania zawodnika. A Duda powinien byc ofensywnym pomocnikiem, podwieszonym pod ta dwojke. Za nimi powinien grac Carbo z np Sapala albo Basha.
Asysta, ktora zagral Duda przy bramce na 1:0 i kilka innych sytuacji z wczesniejszych spotkan pokazuja, ze tam jest jego miejsce na boisku a nie na def pom. Na tej pozycji zawsze bedzie tykajaca bomba.
Ale czego oczekiwac od "trenera', ktory zaczyna mecz z dwoma prawymi obroncami a konczy z dwoma lewymi obroncami *%#(^#&$*#%()&(ole.