|
Z człowiekiem prezesa przegrywało się, przegrywa i przegrywać będzie. Ewentualnie czasem się wygra. On nawet skład z LM przerobił by na średniaka pierwszoligowego. Ciekawe ile jeszcze upokorzeń przyjdzie nam znieść zanim w końcu ktoś go pożegna.
Komentatorzy powtarzali wielokrotnie, że Wisłą nie ma pomysłu na grę. Ale właściwie to miała, taki jak zawsze. Do boku i niecelna wrzutka.
Druga sprawa, ołowiane nogi. Coś nie ten teges z mikrocyklem ?
Człowiek z opaską kapitana tak powiedział ? No to patrząc na dzisiejsze wyczyny Junci, dwie celowe żółte kartki Sapały w szatni musi niekoniecznie grać.
Człowiek prezesa wiedząc, że i tak nic mu nie grozi a już na pewno zwolnienie z jednej strony i mając już wytyczoną linię obrony (usłużny Alan i jego wywiad) z drugiej trony urządził sobie w drugiej połowie sparing. Bo tylko tak można sobie wytłumaczyć zmiany. Bo jeżeli te zmiany były na poważnie to był to po prostu idiotyzm.
|