Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2494
Stary 25.10.2023, 06:19
Nie rozumiecie jednej rzeczy. Ja tu nie bronię Sobola, tylko jestem przeciwko mówieniu, że ktoś się podnieca 2 meczami wygranymi. Zaraz minie pół sezonu i to będzie już duży wyznacznik tego na co nas stać.

Wisła ma o wiele większe problemy niż postać Sobolewskiego. Całe model zarządzania jest jakiś taki zgniły. Ci ludzie co pracują w klubie są nietykalni, najlepiej pozbyć się fachowców i zastąpić melepetami (trener bramkarzy). Moim zdaniem, dopóki klub nie będzie rozwijał młodzieży to będzie oznaczało, że coś cały czas jest nie tak.
Jeśli młody piłkarz się rozwija to dla mnie znaczy, że ma się od kogo uczyć, ma go kto uczyć, w klubie są fachowcy. Jeśli my czerpiemy tylko z notesu Kiko, chwilowej zwyżki formy, czy lepszego budżetu płacowego, to jest jasne, że kiedyś i to z dnia na dzień takie coś się wysypie.
Bo u nas nie ma rozwoju, progresu, my wegetujemy, jesteśmy, także przy tej wegetacji raz sie wygra, raz przegra, raz jest lepiej, a raz gorzej.

Już kiedyś był taki klub, Wisła Kraków się nazywał, który grał w ekstraklasie i każdy myślał, że spaść z tej ekstraklasy nie może. Wiele się wtedy mówiło, że Wisła to ma taki potencjał żeby się tej lidze utrzymać.
Później się okazało, że spadek się zrealizował a większosć tych ekstraklasowych piłkarzy nawet na pierwszą ligę się średnio nadawało.
Także przestrzegam przed takim ślepym patrzeniem, że Wisła ma taaaki potencjał, że hoho. Ogolnie potencjał jest ale na pewno nie jest on tylko przez Sobolewskiego tłamszony. Wieszanie tylko na nim psów i doprowadzenie do zwolnienia nie zmieni nic.

Póki co to się trzeba cieszyć z tego co jest i czekać aż Jaro się ogarnie albo aż wjedzie jakiś nowy inwestor i rozgoni to całe towarzystwo, zastępując ich profesjonalistami.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując