Dlatego musimy przed zimą zdobyć jak najwięcej punktów. Wycisnąć co się da z tej sytuacji. Już teraz możemy przegrać 7 razy do końca sezonu, pod warunkiem, że pozostałe mecze wygramy. To spory margines błędu.
Byłoby fajnie, gdybyśmy do końca roku wdrapali się na 2 miejsce, żebyśmy to nie my byli na musiku, tylko inni. Jeśli dodatkowo w przerwie sprowadzimy ze 2 przyzwoitych (nie mam nic przeciwko większej grupie) i zdrowych piłkarzy, powinniśmy dać radę.
Ogólnie czas gra na naszą korzyść. Piłkarze z ostatniego okienka wkomponowali się już jakoś w drużynę i przede wszystkim po raz pierwszy od niepamiętnych czasów w przerwie nie musimy robić rewolucji kadrowej, tylko skupić na przemyślanych "punktowych" wzmocnieniach.