I co nam powie jeden mecz z drużyną z TOP8?
Nic. Nas nie weryfikuje jeden mecz, nawet nie kilka. Wisła ma awansować i i taką weryfikacją są 34 kolejki. A jeśli nie będzie awansu bezpośredniego, to weryfikacja nastąpi w barażach
Póki co widać po kilku ostatnich meczach, szczególnie po ilości bramek w tych meczach, ze coś drgnęło. Na 5 meczów mamy 4 wygrane (jedną po dogrywce w PP), nastrzelane masę goli, w obliczu tego można powiedzieć, że z Płockiem była wpadka. Nie da się cały czas wygrywać więc wiadomo, że remisy, porażki będą się przytrafiać, słabo rozegrane mecze te.
Gdyby to wszystko wyglądało od początku sezonu, tak jak wygląda teraz, to by było zajebiście. Niestety nie wyglądało i cały czas jest jeden wielki znak zapytania, ile potrwa ta seria, czy dociągniemy do miejsca 1-2 i zaczniemy rywalom uciekać, czy z tego peletonu odpadniemy albo odpadnie ktoś inny itd.
Najgorsze jest to, że gramy takimi falami, nasza forma to sinusoida. Sobol zaczynając pracę w Wiśle miał słabe wyniki, później dostał Hiszpanów i była super seria, później klapa na koniec sezonu, na początku znowu klapa, a teraz patrząc po rozmiarach zwycięstw to chyba najlepsze wyniki w Wiśle od dawna.
Minus jest taki, że jeśli zaraz znowu wpadnie jakaś zła seria to później będzie ciężko dogonić miejsca 1-2. A czas gra na nasza niekorzyść, bo jeśli Sobol finalnie nie ogarnie poziomu I ligi to po prostu szkoda było marnować na niego czasu = będziemy kolejny rok w plecy.