Drozd napisał(a):

Biegański nie umie się nawet porządnie rzucić, nie ma pojęcia jak się ustawić w bramce i ma mentalność gwiazdeczki z pipidówy. Bardzo dobrze, że nie gra.
Zastanawiające jest tylko to, że po taki mega talent nie stoi kolejka chętnych z najsilniejszych lig europy. Nasi bramkarze mają przecież renomę, a tu taka cisza. Niepojęte.
|
Jedynym naszym bramkarzem, po którego ktoś stał w kolejce w ciągu ostatniej dekady był Lis. Dziwnym trafem wtedy, gdy akurat wyjątkowo mieliśmy innego trenera bramkarzy. Więc zakładam, że to "nasi" w połączeniu z "renomą" dotyczy polskich bramkarzy, ale za wyjątkiem tych wiślackich.