Karolina swoje przeżyła, oby drugi raz jej się to nigdy w życiu nie powtórzyło, ale szacunek też dla Dora. Ogromny. "Dor zadeklarował jednocześnie, że gdyby się okazało, że nie uda się opuścić Izraela, będziemy mogli mieszkać w jego domu, ile będzie potrzeba. Dor i jego żona bardzo nas wsparli".
https://gazetakrakowska.pl/wisla-kra...GMtonjugckuwEM