Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#109
Stary 09.10.2023, 22:10
Jagul napisał(a):
A Ci mistrzowie to mieli pecha czy jednak notowali wpadki?

Powiedz mi - czy ty naprawdę jesteś taki ciemny czy tylko udajesz?
Jeżeli ktoś gra poniżej swojego optymalnego poziomu to ma gorszy dzień / pecha itp - nazwij to jak chcesz.
To, że istnieją często dużo bardziej skomplikowane przesłanki jest oczywiste, bo na tzw dyspozycję dnia czy zwyczajnego 'pecha' w piłce składa się tak wiele czynników, że łeb pęka.

Nigdy nie wiesz czy piłkarz przestrzelił sytuację sam na sam, bo :
- w ostatnim ułamku sekundy mu zwyczajnie zeszło przez kępke trawy
- poczuł się zbyt pewnie i zlekceważył sytuację
- sytuacja była tak dziecinnie łatwa, że zjadła go presja i przekombinował
- ogólnie ma doła, bo w domu ma hardkor z babą i siedzi mu to z tyłu głowy
- bardzo chce udowodnić na co go stać i za bardzo się stara
- trener w niego nie wierzy i brakuje mu przez to pewności siebie
- koledzy go nie lubią i źle się czuje w drużynie
- ostatnio gra gorzej i się boi, że straci miejsce w 1 składzie
- generalnie ma słabą technikę i wykończenie
- zjada go presja gry przy pełnych trybunach
- ogólnie trafiłby z zamkniętymi oczami, tylko coś go wybiło z rytmu
- ogólnie trafiły z zamkniętymi oczami tylko w tej sytuacji miał tętno 150/300 i zaj.eb.any już był
czy może jest jeszcze jakiś inny powód. Mógłbym tą listę wydłużyć o kolejne 20 podpunktów, ale wiesz co? Nie chce mi się.

Ja to generalnie sprowadzam do pecha czy dyspozycji dnia, bo nie zamierzam rozdrabniać włosa na czworo. Nie podoba ci się słowo pech - to zastąp go sobie jakimkolwiek hasłem tylko chcesz
Chodzi o tą wartość losową, która wynika z przesłanek nieoczywistych dla postronnego obserwatora.

I tak, można mieć w danym meczu pecha - i zaliczyć wtopę.
Nie wiem jakim cudem te dwa hasła się w twojej pokracznej logice wzajemnie wykluczają.
Dla mnie jedna rzecz jest częstą przyczyną drugiej.

Przykłady łopatologiczne dla ameb mózgowych :

- Edek zaliczył wtopę, jechał120km/h w zabudowanym i miał pecha bo akurat tam stała policja.
- Wojtek miał pecha ostatnio na kasie. Zaliczył wtopę bo skończył z mankiem 300 zł i musiał dołożyć z własnych pieniędzy.
- Maciek zaliczył wtopę, pocałował Aśkę akurat jak jego żona Zofia szła z naprzeciwka ulicą. Ale pech!

Mam jeszcze powymyślać trochę durnych przykładów żebyś się odpierdzielił?
Jak bumcy umcy, większość rozumie słowo pisane i nie trzeba przeciwko nim łopat wyciągać.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 09.10.2023 o godz. 22:16.
Odpowiedz cytując