Wyświetl pojedynczy post
Cymes
Senior Member
 
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#88
Stary 08.10.2023, 22:10
Grisza1 napisał(a):Wyświetl post
Nie wiem, czy to istotne, czy też nie, ale strzeliliśmy sześć goli i wszystkie padły po akcjach rozegranych po ziemi, a nie z magicznych dośrodkowań ze skrzydła, które to naszym grajkom wtłacza do głowy ich trenejro. Może niech oni po prostu grają to, co potrafią i co ich cieszy, bez realizacji tych założeń taktycznych RS.
A przeszło Ci przez myśl, że może jest odwrotnie i właśnie kiedy "grają to, co potrafią i co ich cieszy, bez realizacji tych założeń taktycznych RS" to wtedy właśnie jest problem.

No chyba, że raz na tydzień jesteś jako kibic na treningu w Myślenicach, albo jeszcze lepiej - masz kogoś w szatni i dokładnie wiesz co się dzieje na odprawach. To wtedy przepraszam.

Zasadniczo myślę, że trochę przeceniacie piłkarzy. Zwłaszcza tych trafiających do nas, będących bądź co bądź trochę jednak piłkarskimi odrzutami. Nie szukając daleko. Yeboaha wkręcania dłuższych korków nauczył po ponad roku chyba dopiero czwarty trener. I też odbyło się to po ostrych awanturach. W kwestiach taktycznej dyscypliny pewnych rzeczy nie ogarnął nigdy.

Zresztą to nie jest tylko problem naszego podwórka. Taki Dembele, zajebisty jeśli chodzi o indywidualne wyszkolenie, przeżył w Barcelonie pięciu trenerów cały czas grając to samo gówno i było to zupełnie co innego niż oczekiwał od niego klub po wydaniu na niego 135M euro. Przy piątym uznali, że trzeba go wyjebać i cieszyć się, że udało się odzyskać chociaż 50 baniek, więc jak widzę Villara dośrodkowującego na pałę spod końcowej po raz 89, albo Goku, któremu włącza się widzenie tunelowe i po raz 76 próbuje minąć 5 rywali w polu karnym to mam swoje wątpliwości.

Gdybym miał w miarę skondensowany sposób próbować diagnozować nasze problemy. To powiedziałbym, że przy próbach rozbujania autobusu przeciwnika brakuje nam cierpliwości, zdyscyplinowania i chłodnej głowy jeśli chodzi o decyzje. Zbyt nerwowo i bardzo na siłę szukamy finalizacji. Stąd zresztą biorą się jakieś chore liczby jeśli chodzi o ilość niebezpiecznych ataków. Ludzie piszą, że gramy za dużo do boku i w tył oraz strasznie dużo klepiemy. Jest dokładnie odwrotnie. Powinniśmy dłużej potrzymać ten autobus w ryglu w szesnastce przegrywając po obwodzie z jednego skrzydła na drugie nawet 3-4 razy w trakcie akcji, bez przerywnika w postaci sfg, które dają przeciwnikowi oddech i czas na uporządkowanie obrony. A czy jest to problem na poziomie sztabu, czy wykonawców na boisku? Ja się takiej oceny nie podejmę, bo bez wiedzy insajderskiej takie oceny to jednak trochę pierd0lolo.
Odpowiedz cytując