pepe72 napisał(a):

Z tą "kontrolą" to raczej przesadził skoro między 36 a 45+3 Wisła rozklepała Znicz. Z tego co pamiętam to pierwszy nie uplinował Angela Błyszko, a nie Kendzia, który zmienił Grudzińskiego. Zaś Juchymowicz nie ryzykował czerwonej więc wślizg nie był skuteczny. Ciężko winić za to zmianę.
Być może Znicz przeszacował swoje siły albo uznał, że skoro ma 1:0 to dobije Wisłę.
Jak się nie trzyma gardy to można stracić zęby, o czym przekonał się mój kolega na treningu 
Wydaje mi się, że pierwsze 30 minut to była taka kopanina w środku.
Czy był efekt kontuzji Grudzińskiego (33 minuta)? Ciężko stwierdzić, nie oglądałem poprzednich meczów Znicza.
Bramkę na 2:1 zawalił Juchymowicz, którego "napadło" dwóch naszych. Więc również ciężko o to winić zmianę.
Co do "podania do przeciwnika" to jedynie bramkę na 6:2 można do tego zliczyć ale ona już wpływu na zwycięstwo nie miała.
Znicz przed meczem z nami miał 2-0-3 w domu i 1-1-3 na wyjeździe. Mecz trwa 90 minut, a nie 30.
|
No nie, ja się nie zgodzę. Pierwsze trzydzieścikilka minut to była zdecydowana przewaga Znicza który znacznie lepiej od nas konstruował ataki i dobrze się bronił. Chaos był, ale głównie po stronie Wisły, tak jak to Drozd opisał.