ciacho napisał(a):

|
A 6 bramka to co? Weź się naprawdę przestań jarać tym meczem, bo wszystkie bramki to błędy obrońców, kontry i, przyznaje, wynik naszego pressingu. Ale to są bramki wynikające z tego, że Znicz zagrał tak jak zagrał. Przez dużą część meczu graliśmy atak pozycyjny, a wtedy znów gówno z tego było.
|
Bramka na 6:2 w ostatniej minucie meczu to faktycznie "dowód" na współpracę obrońców Znicza z Wisłą.
Praktycznie wszystkie bramki w futbolu to błędy obrońców (no, karnego może ktoś inny sprokurować) , co było widać i w tym meczu.
0:1 - (wiel)błąd Cooleya
1:1 - podanie z 16 metra do Rodado (na 45-50 metrze), obrońca Znicza nie przeciął piłki
2:1 - Goku z Rodado podeszli do obrońcy, Angel mu zabrał piłkę
3:1 - akcja 3 na 4 - piłka na polu karnym przechodzi wzdłuż 4 zawodników Znicza
4:1 - Rodado ograł dwóch w środku pola, a Baena kolejnych dwóch podczas rajdu z piłką (trzeci nie dobiegł)
4:2 - najpierw Szot dostał siatkę, potem Japończyk strzelił między naszym dwuosobowym "murem" i jeszcze się odbiła od któregoś z naszych myląc bramkarza
5:2 - Jedyny błąd obrony, to że zostawili Mikiego przed polem karnym bez opieki
6:2 - podane od obrońców.
Jak zauważyłeś, by obrona popełniała błędy to trzeba ich do tego zmusić pressingiem. Na Zniczu wyszło i mnie to cieszy. Z Płockiem, Chrobrym i Stalą to nie działało i mnie to wk...a bo przez to zamiast być na 2-3 miejscu mamy 4 punkty straty do awansu.