Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#69
Stary 08.10.2023, 12:15
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Dostrzegam w tych analizach ciągle ten sam problem. Nie tylko twoich. Przeceniacie rolę sztabu szkoleniowego na tym poziomie rozgrywek. Tutaj nie trenują szkoleniowcy, których wizja i umiejętności mają jakiś ogromny wpływ na grę zespołów. Całość sprowadza się do decyzji murujemy lub gramy w piłkę. Z tą grą w piłkę bywa różnie, bo w Polsce mamy deficyt odpowiednio wytrenowanych zawodników, więc to zawsze mniej lub bardziej ułomne wersje miłego dla oka grania. I tyle. Ustawienie defensywne, do którego łatwiej na naszym rynku o odpowiednich wykonawców, często załatwia sprawę, nie tylko w przypadku Wisły, ale i Ekstraklasy. Wszyscy mają z nim problem. Różnica pomiędzy Wisłą, a Lechem, Rakowem jest taka (biorąc pod uwagę oczywiście proporcje), że najmocniejsze drużyny ekstraklasy jeszcze w większym stopniu przerastają większość przeciwników i są oczywiście sensowniej zbudowane (poza tym kilka ma trenerów, którzy rzeczywiście zasługują na to miano). Tzn. w przeciwieństwie do Wisły bardzo dobrze radzą sobie z grą obronną (mimo czasowych problemów Legii). Odpowiedni balans w drużynie nie kwestią wyłącznie treningów czy założeń taktycznych, ale też doboru odpowiednich ludzi. I tutaj zaczynają się schody. Wisła chce grać efektownie, chce dominować, posiadać piłkę. Poza okresem Hyballi nie za bardzo myśli o organizacji gry obronnej. Zresztą nie stać jej na takich zawodników, którzy będą jednocześnie bardzo dobrzy w grze ofensywnej i defensywnej. Dokonujemy, więc wyboru "coś kosztem czegoś". W ekstraklasie była to moim zdaniem głupota, w pierwszej lidze ujdzie, bo to nie ten poziom, co pokazuje tabela ekstraklasy. No i za wszelką cenę musimy się stąd jak najszybciej wyrwać.

Żeby nie przedłużać, nawet Sobolewski, ze swoimi ograniczeniami, przegrywając mecze z drużynami czołówki, męcząc się w spotkaniach z murarzami, powinien osiągnąć awans. Gdyby Hiszpanie przyszli o rundę wcześniej, udałoby się to już w poprzednim sezonie. Większym problemem jest przyszłość, bo ani Sobol, ani nasi piłkarze nie utrzymają Wisły w Ekstraklasie. Nie mówiąc już o czymś więcej.

I jeszcze jedno. Zupełnie nie wierzę, że jesteśmy w stanie sprowadzić do pierwszoligowej Wisły trenera, który tu i teraz będzie znacząco lepszy od Sobola (ale jeśli jutro miałby przyjść ktoś choćby na poziomie Runjaica, będę przeszczęśliwy). Za to, gdybyśmy mieli awansować do ekstraklasy, musimy pozbyć się go koniecznie. Najlepiej przed okienkiem transferowym, żeby nowy trener mógł mieć wpływ na to, kto przychodzi do klubu.

Oczywiście tak się nie stanie. Bo, jeśli awansujemy, Sobol dostanie szansę i zostanie zwolniony, tylko wtedy, gdy będzie bardzo źle... Dalszy ciąg tej opowieści każdy może dopowiedzieć sobie sam.
Brosz jest zdecydowanie lepszy od Sobolewskiego, z tych dostępnych teraz. W ogóle stawianie sprawy tak że albo Sobolewski albo Runjaić to kpina. Gdzie Rzym, gdzie Krym?

Sobolewski to marny trener bez żadnych osiągnięć, bez doświadczenia, bez żadnego awansu w CV z którego tacy jak Ty robią na siłę średniaka bo dostał fuchę za nazwisko i Hiszpanów ponad ligę (również, a może przede wszystkim - finansowo!).

Ja nie wierzę w awans, wyniki nie kłamią, statystyki nie kłamią. Raz na jakiś czas jak nam się mecz ułoży (czytaj - rywal nam pomoże) to będą fajerwerki, a potem seryjne straty punktów. To w meczach z Chrobrym czy Stalą przepycha się awans, a my w takich meczach tracimy punkty. Jak trzeba zagrać z kimś ogarniętym typu Tychy czy Odra to też nie ma czego zbierać.

Sobolewski to nędzny trener, nawet jak na warunki pierwszoligowe. A do takiego składu i gry jaką wymarzył sobie Królewski to już kompletnie się nie nadaje.

@pepe72 - trzeba było obejrzeć mecz a nie słuchać audiodeskrypcji, ale oddajmy głos trenerowi Znicza:
Cytat:
Praktycznie mieliśmy mecz pod kontrolą, ale wymuszona zmiana z powodu kontuzji "Grudnia" i po niej stracona bramka z szybkiego ataku oraz później ta ostatnia minuta pierwszej połowy. Błąd zawodnika przy wyprowadzaniu piłki, który praktycznie podał do przeciwnika oraz druga sytuacja za chwilę, bo minutę później i brak asekuracji w momencie, gdy jedną stroną atakujemy.
Cieszę się że mogłem pomóc.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 08.10.2023 o godz. 14:05.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując