wolfy napisał(a):

Znicz w ataku i w obronie to dwie różne drużyny. Na początku straszliwie nas cisnęli, myślałem że będzie zdrowy w........ I nagle zaczęli rozdawać prezenty, ale tak po całości, więc z komterki pykało.
Wreszcie trzy punkty u siebie, ciekawe czy znajdzie się jeszcze trener kamikadze który zagra z nami otwartą piłkę. Obawiam się że nie.
Hiszpanie ciągnęli grę, Polacy statystowali. Krzyżanowski na plus w ataku, w obronie znowu tragedia. Ogólnie nasza obrona się nie popisała.
|
Nie wiem czy wszystkie drużyny z dolnej części tabeli są dobre w murowaniu, bo przecież właśnie takie będziemy spotykać do końca rundy. Wygrana cieszy, ale to głównie efekt, jak wspomniałeś otwartej gry i strasznych indywidualnych błędów, a nie metamorfozy Wisły.