|
Oczywiście, że to wina trenera i sztabu. Ale do chu.. czy ci piłkarze nie mają mózgu? Rozumiem kretyńskie założenia trenera, ale czy oni nie widzą, że to nie działa? Nie mogliby sami z siebie zagrać czegoś innego? Nie potrafię tego pojąć, że na 28 dośrodkowań w ostatnim meczu my nie stworzyliśmy poważnego zagrożenia. Jak już się uparli na te dosrodkowania to niech to chociaż robią po ziemi. Niech wystrzeliwują mocno na pałę piłkę w okolice piatego metra, a nuż się któryś z obrońców pomyli. Tak jak pisałem. Dla mnie to wygląda jakby kretyn prowadził zespół debili. Jeden warty drugich.
|