Najlepszą sztuczką byłoby jakby koszulkowy przestał o czymkolwiek decydować ;-) takiej sztuczki nikt by się nie spodziewał, a już na pewno nie spodziewano by się, co zagra Wisła
Piknik.
Z mojej strony masz pełny szacunek za operowanie bardzo dokładnymi szacunkami.
Mnie osobiście szlag już trafia jak owija się gówno w sreberko i ludzie kupują, że to trufle. Mam pewną dozę rezygnacji, co pewnie widać po aktywności na forum i trybunach - raptem jeden mecz widziałem na żywo i średnio mam ochotę oglądać kolejne. Jedynie warto na stadion przyjść dla atmosfery, ale jakoś ciężko zdzierać gardło jak się widzi nieporadność i ciągłe bicie głową w mur.
Jest takie powiedzenie: nie oczekuj innych rezultatów jeśli ciągle robisz to samo. A u nas się oczekuje.