Dysponuje narzędziem, które pozwala mi oddzielić emocje od zimnej oceny. Mówi mi ono:
Wisła Kraków.
178 niebezpiecznych ataków.
248 bardzo niebezpiecznych ataków.
0 zagrożenia bramki.
Wisła Płock.
1 niegroźna akcja.
1 prawie gol.
Co tu gadać o błędach w tym meczu. Typowa Sobolewszczyzna. Tak słabego trenera od czasu Pawłowskiego w Wiśle nie było. Wygrywamy jak przeciwnik nam pozwoli.
JB a teraz jako kontynuator JK, ( w tym jego narzędzia o których nikt nie wie i jego ludzie) w optymistycznym wariancie cementują nas jako średniaka I lidze, w realistycznym jako średniaka w IV lidze.