pepe72 napisał(a):

Nie miała głębiej, bo u nas Rodado wszedł w 71', a w Lechii powrót pierwszego składu (4 zmiany!) był w 59'.
Z tą różnicą, że nasza obrona wiedziała, że Lechia gra wszystko na Fernandeza więc jak się pojawiał na długość strzału to miał 3 obrońców na karku.
|
Możemy sobie dyskutować kto wystawił bardziej rezerwowy skład etc., poprzestańmy na tym że oba zespoły miały totalnie wywalone. U nas było wiadomo że tak będzie, za to dziennikarze zapowiadali że Lechia przyjedzie wygrać za wszelką cenę.
W ogóle do wejścia zmienników Lechii tempo meczu było głównie spacerowe.